Whiskas Pl
Search
Whiskas Pl

Drugi kot w domu – jak dobrze przeprowadzić proces wprowadzania do rodziny drugiego mruczka?

Drugi kot w domu – jak dobrze przeprowadzić proces wprowadzania do rodziny drugiego mruczka?

Koty to zwierzęta, które jak tylko się pojawią, niemal od razu kradną serca wszystkich domowników. Gdy mamy już w domu jednego kota, z czasem pojawiają się myśli o zaopiekowaniu się kolejnym. Jednak, aby drugi kot w domu zaaklimatyzował się i polubił się z rezydentem, musimy dobrze się do tego przygotować i uzbroić się w cierpliwość. Rzadko zwierzęta pałają do siebie sympatią od pierwszej chwili, kocia przyjaźń przychodzi powoli i często jest poprzedzona walkami i rywalizacją o terytorium. Dlatego niezmiernie ważny jest właściwe przeprowadzenie procesu zapoznawania ze sobą mruczków.

Spis treści:

  1. Jak się przygotować na drugiego kota?
  2. Etapy wprowadzania drugiego mruczka do domu
  3. Kiedy drugi kot w domu nie jest dobrym pomysłem

Jak się przygotować na drugiego kota?

Nasz kot dostaje wszystko, czego mu potrzeba: ulubione miejsce do spania, zabawki, a przede wszystkim nasz czas i naszą miłość. Musimy zrozumieć, że dla kota rezydenta pojawianie się nowego mruczka to olbrzymi stres. Nagle musi dzielić z nowym zwierzęciem część swojego terenu i zasobów, a ukochany opiekun poświęca mu mniej czasu i uwagi. Dlatego my również musimy przygotować się na przyjęcie nowego domownika. 

Przede wszystkim trzeba kupić dodatkowe miski na wodę i pokarm, każde zwierzę musi też mieć osobne legowisko. Jeśli chodzi o kuwety, ich liczba powinna być większa niż liczba kotów. Jeżeli w domu są dwa  koty, powinniśmy mieć trzy  kuwety. Ważny też jest osobny drapak dla każdego mruczka i zabawki dla kota. Nowemu domownikowi  powinniśmy zapewnić również karmę dostosowaną do jego potrzeb żywieniowych. Na początku powinien on jednak dostawać pokarm, jakim  był karmiony w swoim dotychczasowym domu. 

Wprowadzanie nowego kota do domu, w którym rezyduje już inny mruczek, najlepiej przeprowadzić w ramach tzw. socjalizacji z izolacją. Jest to proces mogący potrwać od kilku do nawet kilkunastu dni. Warto zatem od razu przemyśleć rozlokowanie w domu lub mieszkaniu misek, kuwet i innych akcesoriów dla naszych pupili.

Nowego domownika należy wprowadzić, gdy nasz obecny kot jest w dobrej formie, czyli jest zdrowy, zaszczepiony i odrobaczony. Kolejny mruczek również powinien być przebadany, aby nie zarażał swoich współlokatorów. Oba koty powinny być wykastrowane lub wysterylizowane. 

Drugi kot w domu – kocur czy kotka? Gdy zwierzęta są wykastrowane, płeć nie powinna mieć dużego znaczenia, najważniejsze to dopasować mruczki pod względem temperamentu. 

Etapy wprowadzania drugiego mruczka do domu

Tak samo, jak kot-rezydent, także nowo przybyły kot przeżywa ogromny stres związany z zupełnie nową sytuacją. Po pierwsze, nagle znajduje się  w zupełnie nieznanym miejscu i nie wie, gdzie są kryjówki, woda, kuweta i czy jest bezpiecznie. Po drugie, wyczuwa zapachy innego kota i z pewnością obawia się spotkania z rezydentem. Po trzecie, ma nowego ludzkiego opiekuna, który jeszcze nie zdążył wzbudzić jego zaufania.

Jak przyzwyczaić kota rezydenta do nowego kota? Na pewno powoli, obserwując, jak reagują oba zwierzęta. Specjaliści opracowali kilka etapów zapoznawania ze sobą mruczków. Ich przeprowadzenie powinno pozwolić na spokojną socjalizację obu kotów. Najważniejszą częścią procesu jest początkowa całkowita izolacja zwierząt, następnie stopniowe zapoznawanie ich ze sobą, aż do pełnego kontaktu.

  1. Pierwsze chwile w domu. Nowy kot w mieszkaniu powinien mieć przygotowane osobne pomieszczenie, a w nim wszystkie niezbędne rzeczy: miskę z wodą i jedzeniem, kuwetę, zabawki oraz drapak. Jeśli został przyniesiony w transporterze, trzeba mu go otworzyć i spokojnie czekać, aż sam z niego wyjdzie. Nie wolno go na siłę wyciągać ani głaskać. Trzeba natomiast kontrolować zawartość kuwety oraz to, czy kot je i pije. W tym czasie nie powinno się zaniedbywać kota rezydenta. Musimy z nim tak samo bawić się i się nim opiekować jak wcześniej – on już wie, że jest nowy pupil  w domu, dlatego należy zrobić wszystko, by czuł się bezpieczny i kochany. Drzwi do pomieszczenia z nowym kotem powinny być zamknięte.
  2. Wymiana zapachów. Gdy nowy domownik będzie już bardziej śmiały, to znaczy bez obaw da się pogłaskać czy wziąć na ręce, można przystąpić do drugiego etapu, czyli wymiany zapachów. Można kotom nawzajem wymienić ich kocyki czy zabawki. Na tym etapie trzeba obserwować, jak zwierzęta reagują na swój zapach. Gdy wąchają przedmioty z ciekawością, to znak, że można przejść do kolejnego kroku. Jeśli jeden z nich prycha na zapach drugiego, znaczy to, że potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby się zapoznać ze swoim nowym współlokatorem. 
  3. Wymiana pomieszczeń. Kolejnym krokiem jest zapoznanie się nowego kota z resztą pomieszczeń w domu lub mieszkaniu. Na tym etapie zwierzęta  się nie spotykają. Kot rezydent jest zamknięty w osobnym pomieszczeniu, a drzwi do pomieszczenia nowego mruczka  są cały czas otwarte, tak by mógł wrócić do siebie, gdy poczuje się zagrożony. Dobrze by było, aby koty mogły wejść do pomieszczeń, w których są izolowane, na ten czas można umieścić jednego np. w łazience, jeśli nie mamy trzeciego pokoju. Dobrym pomysłem jest też zabawa przez drzwi. Koty są rozdzielone tylko zamkniętymi drzwiami, a opiekunowie bawią się jednocześnie z obydwoma kotami. Mogą się wtedy usłyszeć i poczuć zapach tego drugiego.
  4. Kontakt wzrokowy. Gdy nasi ukochani podopieczni zaznajomią się ze swoimi zapachami, czas na pierwszy kontakt. Najlepiej delikatnie uchylić drzwi, tak by koty mogły się zobaczyć i wsunąć łapkę, ale już nie mogły przez nie przejść. Opiekun musi bacznie obserwować, jak oba mruczki  reagują na siebie. Takich sesji może być kilka, do czasu aż nie będą na siebie prychać.    
  5. Pierwsza wizytacja. Kolejnym ważnym etapem jest obustronna wizyta. Jako pierwszy na wizytę w pomieszczeniu drugiego kota powinien udać się ten bardziej śmiały – przeważnie jest to rezydent. Pierwsze spotkanie powinno trwać kilka minut. W tym czasie obserwujemy, jak zwierzęta się zachowują. Jeśli prychają, machają nerwowo ogonem, gwałtownie oblizują nos czy mają napiętą pozycję ciała, przerywamy spotkanie. W przypadku gdy koty są spokojne, jest to dla nas znak, że szybko się aklimatyzują w nowej sytuacji.
  6. Wspólna zabawa. Jeżeli dotychczasowy proces przebiega zgodnie z planem, czas na wspólną zabawę pod okiem opiekuna. Zabawy dobieramy w ten sposób, aby zwierzęta nie musiały ze sobą rywalizować. Po każdej zabawie powinny dostać ulubiony przysmak.
  7. Gdy nasze koty nie są agresywne wobec siebie i wygląda na to, że dobrze się razem czują, można zacząć próby pozostawiania ich samych w domu. Na początku powinny to być sesje 15–20-minutowe. Jeśli po powrocie do domu nie zauważymy nic niepokojącego, to po kilku takich próbach koty można zostawić same na cały dzień. Nasze mruczki są bardziej aktywne nocą, dlatego izolowanie ich  w  tym  czasie powinno trwać dłużej. Wszystko jednak zależy od tego, jak się ze sobą dogadują.

Kiedy drugi kot w domu nie jest dobrym pomysłem

Warto zdawać sobie sprawę, że są sytuacje, kiedy nie powinniśmy brać pod opiekę kolejnego kota. Jeśli dużo pracujemy i mamy mało czasu nawet dla mruczka rezydenta, z pewnością nie zaspokoimy potrzeb kolejnych zwierząt. Podobnie jest z finansami. Zabawki, drapaki, pełnoporcjowe karmy kosztują, a w przypadku dwóch zwierząt cena jest dwa razy wyższa. Również, gdy nasz mruczek ma problemy zdrowotne, powinniśmy odłożyć pomysł z opieką nad drugim kotem na później.

Zapewniając naszym kotom odpowiednią ilość pożywienia i wody, zabawek, drapaków i kryjówek, unikniemy potencjalnej walki o terytorium. Jest to ważne, ponieważ proces pełnej akceptacji siebie nawzajem przez naszych czworonożnych przyjaciół może trwać nawet kilka miesięcy. W tym czasie podopieczni będą też musieli zostać sami w domu i powinni zgodnie funkcjonować. Dlatego dobrze by było, aby w początkowym etapie wzajemnego poznawania się pupili być w ich pobliżu, bacznie obserwować sytuację i od razu reagować na pojawiające się problemy. Drugi kot w domu to na początku wielkie wyzwanie, jednak jego miłość z pewnością wynagrodzi nam wszystkie związane z tym niedogodności.